„Piekło Dakaru”- Krzysztof Hołowczyc, Julian Obrocki

                           Kiedy usłyszałam, że Krzysztof Hołowczyc pisze książkę, wiedziałam że to będzie coś wspaniałego. Krótko po premierze nowa książka stała już na mojej półce. Niestety z jej przeczytaniem musiałam czekać aż do zakończenia sesji. Wreszcie nadszedł jednak ten moment.

Nie myliłam się, książka jest genialna. Już po paru stronach, wciągnęła mnie bez reszty. Z żalem odkładałam ją na półkę, zostawiając sobie kilka rozdziałów na dzień następny. Nie chciałam, aby tak wspaniała przygoda zbyt szybko się skończyła.

Krzysztofa Hołowczyca nie muszę chyba wam przedstawiać. Julian Obrocki to dziennikarz, podróżnik, fotografik, który także zapisał ważną kartę w historii polskiego rajdu Paryż-Dakar. W 1988, jako jeden z pierwszych Polaków, dotarł do mety , jako pilot w polskiej załodze ciężarówki Star. Wysłuchał on opowieści Krzysztofa Hołowczyca i przygotował tekst do druku.

Książka podzielona jest na osiem rozdziałów. Każdy z nich to kolejny rok przygotowań i wreszcie start w rajdzie. Tak, nie pomyliłam się, bo przygotowania do następnego rajdu zaczynają się tuż po powrocie z rajdu poprzedniego.

” Od lat śledzę przed telewizorem ten szalony rajd. Od lat wysłuchuję uporczywych nalegań dwójki przyjaciół – Julka Obrockiego i Jurka Mazura. Mówią, że to wielkie wyzwanie, jak lot na Księżyc, że pora wreszcie się z tym zmierzyć. Zbywałem ich brzęczenie, wmawiałem im i sobie, że to rajd za wolny, więc może dobry na emeryturę. Ale ziarenko saharyjskiego piasku gdzieś wbili mi w serce i coraz częściej zaczęło dawać znać o sobie.”

Tak właśnie zaczyna się wielka przygoda Krzysztofa Hołowczyca z rajdem Paryż-Dakar. Mimo wielu problemów na trasie, debiut można zaliczyć do udanych. Przedostatni odcinek specjalny załoga – Krzysztof Hołowczyc, Jean Marc kończy na wspaniałym ósmym miejscu. To polski rekord Dakaru! Jeszcze tylko krótki, symboliczny etap wokół Różowego Jeziora i upragniony koniec. Niestety radość trwa krótko. Wspaniale spisujące się dotąd Mitsubishi Pajero zawodzi na kilkaset metrów przed metą. Silnik gaśnie i nie daje się go uruchomić. Szczęśliwie po godzinie ostatnia na trasie ciężarówka lituje się nad załogą i holuje auto do mety. Swój debiut Krzysztof Hołowczyc kończy na 60 miejscu.

„Zabolało, ale zaraziło mnie bardzo mocno. Wszystkie przekleństwa, które rzucaliśmy pod adresem tego rajdu i samochodu, na mecie tracą swe znaczenie.” Tak, już po zakończeniu, komentuje rajd Hołowczyc. „Na razie nienawidzę Dakaru. Zwłaszcza patrząc na wychudzoną własną gębę. Trochę zdrowia mnie to kosztowało. A jednak… co chwilę łapię się na tym, że bezwiednie myślę, jak by usprawnić auto na przyszły rok.”

Początkowo Dakar miał być tylko jednorazową przygodą, sprawdzeniem swoich umiejętności, chęcią spróbowania czegoś nowego. Jednak „nieuleczalna choroba – Dakar” dopadła także Hołka. Co więcej, trwa już osiem lat. Coś mi mówi, że trwać będzie jeszcze długo. Szanse na wielką wygraną są coraz większe. Szczególnie po tegorocznym Dakarze, gdy sukces był już tak blisko.

Dziś Dakar nie jest taki jak był kiedyś. Przede wszystkim, trasa nie prowadzi już przez Afrykę, a przez Amerykę Południową. Jak pisze Hołowczyc, mimo że pustynia Atacama jest trudniejsza i bardziej emocjonująca niż Sahara, prawdziwy duch Dakaru umarł. Wciąż jest to jednak najtrudniejszy i najdłuższy rajd. Dlatego co roku ściąga on setki zawodników i tłumy kibiców. Piekielny rajd. Tylko najlepsi, najbardziej wytrwali osiągają metę. Pozostali zostawiają na pustyni marzenia, zdrowie i pieniądze. Szybko jednak zapominają o bólu i za rok wracają.

Zachęcam wam do przeczytania książki. Każdego, nie tylko wielbicieli sportów motorowych. Wspaniale jest poznać ten największy rajd od kuchni. Przyznam szczerze, że nigdy nie śledziłam dokładnie przebiegu Dakaru. Teraz na pewno się to zmieni!

 zdjęcie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s