GP Japonii 2017

                    Dawno już nie pisałam o F1. Nie oznacza to jednak, że nie oglądam wyścigów. Oglądam każdy, bez wyjątku. Tylko na pisanie brakuje mi ostatnio czasu. Od ostatniego wpisu wiele się wydarzyło w świecie F1. Oczywiście nie mam zamiaru tu teraz streszczać tych ostatnich kilku miesięcy. Wspomnę tylko o najważniejszych sprawach.

Przede wszystkim gdy ostatnio pisałam o GP Węgier, jeszcze przed przerwą wakacyjną, liderem w klasyfikacji kierowców był Sebastian Vettel. Po dzisiejszym wyścigu przewaga Lewisa Hamiltona nad Sebastianem Vettelem wzrosła już do 59 punktów. Do końca sezonu zostały tylko 4 wyścigi. Oczywiście wszystko jeszcze może się wydarzyć. Jednak z wielkim prawdopodobieństwem można powiedzieć, że losy tytułu mistrzowskiego są już przesądzone. Jak widać zespół Ferrari po raz kolejny nie wyciągnął żadnych wniosków. Do przerwy wakacyjnej prezentowali rewelacyjną formę. Końcówka sezonu jak zawsze, bardzo słaba. I tak już od kilku sezonów. Niestety pod tym względem F1 jest bezlitosna, żeby wygrać trzeba być dobrym przez cały sezon.

 

źródło zdjęcia

Ferrari zalicza kolejne wpadki, a Red Bull tymczasem sprawnie to wykorzystuje. Plan, aby w drugiej połowie sezonu zdobywać więcej punktów niż Ferrari, póki co się wypełnia. Daniel Riccardo prezentuje stabilną, dobrą formę przez cały sezon. Dla Maxa Verstappena limit pecha już się chyba wyczerpał. Tydzień temu odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo w Malezji. W Japonii był dzisiaj drugi, ale niewiele zabrakło do wygranej. Także kto wie, może to Red Bull będzie drugim zespołem.

Od przyszłego roku wielkie zmiany szykują się dla McLarena. Zespół kończy swoją współpracę z Hondą. Dostawcą silników dla McLarena będzie Renault. Honda natomiast będzie zapewniać jednostkę napędową dla Toro Rosso. Zapowiada się naprawdę ciekawie.

Niestety jak to w F1 bywa, takie układy sprawiły, że w Renault zabrakło miejsca dla Roberta Kubicy. Niemal natychmiast Kubica stał się kandydatem do fotela w Williamie. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach. Już 11 października Robert będzie uczestniczył w testach na torze Silverstone, a 18 października na Hungaroringu. Zobaczymy, ale mam nadzieję, że testy zaowocują miejscem w Williamsie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s