Tort czekoladowy z konfiturą z owoców leśnych

                      Ten tort robiłam już jakiś czas temu, jeszcze w sezonie truskawkowym, na urodziny brata. Po raz pierwszy zrobiłam biszkopt genueński zamiast klasycznego. I powiem wam, że jest genialny! Znacznie lepiej się z nim pracuje. Idealnie się kroi, zarówno na blaty jak i później na kawałki. Będę z przepisu korzystać częściej i na pewno zrobię też jasny biszkopt genueński. Jako, że tort był dla brata, to musiał być z kremem czekoladowym i bez owoców w środku. Zrobiłam więc przepyszną domową, leśną konfiturę, która idealnie przełamała słodycz kremu. Cały tort wyszedł nie przesłodzony, idealnie wilgotny, głęboki w smaku. Spróbujcie koniecznie, póki mamy taki wybór świeżych owoców. 

Przepis na biszkopt z mojewypieki.com, reszta to pomysł własny. 

 Kakaowy biszkopt genueński:

  • 5 jajek
  • 125g cukru
  • 100g mąki
  • 40g kakao
  • 30g masła

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Na pół godziny przed przygotowaniem ciasta, włożyć jajka do bardzo ciepłej (nie gorącej!) wody by się zagrzały. Mąkę i kakao przesiać, odłożyć. Masło roztopić, wystudzić do temperatury pokojowej. Ogrzane jajka wbić do misy miksera, dodać cukier. Ubijać na najwyższych obrotach miksera przez 10-15 minut, aż masa nawet potroi objętość. Masa jajeczna podnoszona na mieszadle miksera powinna lekko opadać w postaci wstążki na resztę ciasta i pozostawać na jej powierzchni przez dobrych kilka sekund. Dodać przesianą mąkę z kakao, najlepiej w trzech turach i bardzo delikatnie wymieszać szpatułką. Przy ostatnim mieszaniu dodać masło i delikatnie wymieszać. Tortownicę o średnicy 20cm wysmarować masłem (tylko dno). Przelać ciasto. Piec w temperaturze 175o przez 40-50 minut lub do suchego patyczka. Po upieczeniu biszkopt natychmiast wyciągnąć z piekarnika i z 30-40cm opuścić go na podłogę. Ostudzić, przekroić na cztery blaty. 

Konfitura z owoców leśnych:

  • 150g czarnej porzeczki
  • 150g jeżyn
  • 50g malin
  • 50g jagód
  • 100g cukru
  • 1 łyżeczka żelatyny

Wszystkie owoce wrzucić do garnka, zasypać cukrem. Gotować na małym ogniu, aż owoce się rozpadną, woda odparuje, a konfitura zgęstnieje. Jeszcze ciepłą przetrzeć przez sitko. Żelatynę namoczyć w minimalnej ilości wody, dodać do ciepłej konfitury i wymieszać do rozpuszczenia. 

Krem czekoladowy:

  • 500ml śmietany 30%
  • 300g gorzkiej czekolady

Śmietankę bardzo mocno podgrzać (ale nie zagotować!). Czekoladę drobno posiekać i wrzucić do czekolady. Po 10 minutach dobrze wymieszać, aż czekolada się rozpuści. Schłodzić przez kilka godzin, a najlepiej przez całą noc w lodówce (można też włożyć na godzinę do zamrażalnika). Schłodzoną śmietankę ubić na sztywny krem. 

Dodatkowo:

  • 1/3 szklanki nalewki jeżynowej (lub innej ulubionej)
  • owoce do dekoracji

Nalewkę jeżynową rozcieńczyć wodą do ok. 2/3 szklanki. Schłodzony krem przełożyć do rękawa cukierniczego (odłożyć 5-6 łyżek do dekoracji). Konfiturę przełożyć do drugiego rękawa. W rancie tortownicy umieścić pierwszy blat biszkoptu, nasączyć. Krem czekoladowy i konfiturę wyciskać w okręgach. W ten sposób, że w każdej warstwie tortu powinny być dwa okręgi konfitury. Przykryć drugim blatem biszkoptu, nasączyć, ponownie wycisnąć krem i konfiturę. Powtarzać tak do skończenia składników. Schłodzić przez kilka godzin, a najlepiej przez całą noc w lodówce.

Po tym czasie uwolnić tort z obręczy. Resztę kremu rozsmarować na górze tortu i nieco na bokach, ale niezbyt dokładnie, tak żeby uzyskać efekt semi naked. Udekorować świeżymi owocami. U mnie akurat truskawki, ale świetne będą maliny i borówki. 

 

 

 

Tort piernikowo-miętowy z malinami

                            To już ostatni przedświąteczny przepis. Oczywiście tort, bo nie mogłoby być inaczej. Po sukcesie ostatniego ciasta miętowo-piernikowego, postanowiłam je powtórzyć tylko w nieco innej formie. Piernikowe blaty, krem miętowy, świeże maliny i najlepsza polewa czekoladowa. Idealny tort na święta.

przepis własny

DSC_0121h

 

Ciasto piernikowe

  • 375g mąki
  • 300g cukru
  • 6 łyżek kakao
  • 375g roztopionego masła lub margaryny
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 375ml (1,5 szklanki) coli
  • 3 jajka
  • 100ml mleka
  • 30g przyprawy do piernika

W jednej misce wymieszać wszystkie składniki suche, a w drugiej mokre. Zawartość obu misek połączyć, krótko wymieszać rózgą (tylko do połączenia składników). Przygotować dwie tortownice o średnicy 20cm. Wyłożyć papierem do pieczenia. Do jednej wylać ok. 2/5 ciasta, do drugiej 3/5. Piec w temperaturze 180o przez 40-45 minut lub do suchego patyczka. Drugi sposób (jeżeli nie mamy dwóch tortownic) to wylać 3/5 ciasta do tortownicy, upiec. Wyjąć ciasto wraz z papierem z tortownicy. Ponownie wyłożyć papierem, wylać pozostałe ciasto i upiec. Wystudzone ciasto przekroić na ok. 5 blatów (niższe ciasto kroimy na 2, a wyższe na 3 blaty).

Krem miętowy:

  • 300g landrynek miętowych
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 budynie śmietankowe
  • 3 szklanki mleka
  • 300g masła
  • kilka kropel zielonego barwnika (opcjonalnie)

Landrynki wrzucić do garnuszka, zalać wodą, podgrzewać na wolnym ogniu do rozpuszczenia. W 3/4 szklanki mleka rozpuścić proszek budyniowy. Pozostałe mleko zagotować. Na gotujące się mleko wlać mieszankę budyniową. Cały czas mieszając, gotować do zgęstnienia. Dodać syrop miętowy i dobrze wymieszać. Masło utrzeć na puszystą masę, dodawać po łyżce budyniu. Zmiksować na gładki krem. Pod koniec ubijania można dodać barwnik.

Dodatkowo:

  • 150g świeżych malin (lub więcej)
  • pralinki
  • kostki czekolady

Odłożyć kilka łyżek kremu do dekoracji. Pozostały podzielić na 6 porcji. Pierwszy blat ciasta ułożyć na paterze, posmarować kremem i przykryć drugim blatem. Wyłożyć porcję kremu, powciskać maliny, przykryć kolejną porcją kremu. Przykryć kolejnym blatem ciasta. Czynność powtórzyć. Wygładzić boki tortu. Boki polać polewą. Udekorować pozostałym kremem, malinami, czekoladą i pralinkami.

Polewa czekoladowa:

  • 60g masła
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki wrzątki
  • 1/2 łyżeczki żelatyny

Masło i cukier puder wrzucić do garnuszka i roztopić. Zdjąć z ognia, dodać kakao, dobrze wymieszać. Dodać rozpuszczoną we wrzątku żelatynę i dobrze wymieszać. W trakcie mieszania polewa powinna się wygładzić i być lśniąca.

Torcik jogurtowy z malinami

                           Uwierzycie, że do przygotowania tego ciasta zużyłam prawie 1,5kg jogurtu greckiego? Może dlatego wyszło takie pyszne. Najlepsze i zupełnie bezproblemowe ciasto jogurtowe z cytryną. Do tego ostatnio mój ulubiony krem na bazie odsączanego jogurtu i białej czekolady. I jeszcze całe mnóstwo (im więcej tym lepiej!) malin. Zdecydowanie moje smaki. Jeśli chcecie troszkę odchudzić krem, to podpowiem, że sam odsączony jogurt zmiksowany z odrobiną cukru pudru też się świetnie sprawdzi. Koniecznie spróbujcie!

Przepis na ciasto jogurtowe z mojewypieki.com, a reszta to pomysł własny.

 Ciasto jogurtowe:

  • 160ml oleju słonecznikowego
  • 1 szklanka cukru
  • 1 duże jajko
  • sok i skórka z 1 cytryny
  • 600g jogurtu greckiego
  • 500g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać z sodą oczyszczoną i odłożyć. W dużej misce roztrzepać jajko z olejem, cukrem, sokiem i skórką z cytryny. Dodać jogurt i wymieszać. Dodać mąkę z sodą i wymieszać krótko szpatułką. Ciasto może wyglądać na lekko zważone, ale to nic nie szkodzi. Przełożyć do natłuszczonej tortownicy o średnicy 24cm. Piec w temperaturze 1600 przez 60-70 minut lub do suchego patyczka. Wystudzić, przekroić na trzy blaty. Jeśli ciasto urośnie z dużą górką, najpierw można ją ściąć.

Krem jogurtowy:

  • 800g jogurtu greckiego
  • 200ml śmietanki 30%
  • 200g białej czekolady

Na co najmniej 6 godzin ( a najlepiej na całą noc) przed planowanym przygotowaniem ciasta wyłożyć jogurt grecki na sitko wyłożone gazą. Sitko zawiesić nad miską i włożyć do lodówki. Po tym czasie wodą powinna się odsączyć, a jogurt powinien mieć konsystencję przypominającą serek mascarpone.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić. Śmietankę ubić na sztywno. Dodać jogurt i zmiksować. Dodać czekoladę i ponownie smiksować.

Dodatkowo:

  • duże pudełeczko malin
  • sok z pół cytryny uzupełniony wodą do pól szklanki

Pierwszy blat ciasta ułożyć na paterze i delikatnie nasączyć wodą z cytryną. Wyłożyć 1/3 kremu i powciskać maliny. Przykryć drugim blatem ciasta (nie trzeba nasączyć). Wyłożyć kolejną porcję kremu i powciskać maliny. Przykryć ostatnim blatem, dobrze docisnąć, nasączyć. Wyłożyć pozostały krem i maliny. Schłodzić w lodówce przez co najmniej 3 godziny.


Tort truskawkowy Eton Mess

                               Czerwiec bez tortu z bitą śmietaną i truskawkami zdecydowanie się nie liczy! Tort przygotowałam na urodziny siostry. Zgodnie z życzeniem, na ciemnym biszkopcie, ze śmietaną, truskawkami i bezami. Z wszystkim co najlepsze! Polecam, także bez okazji.

 przepis własny

Biszkopt:

  • 4 duże jajka
  • 120g cukru
  • 130g mąki pszennej
  • 30g kakao

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i po jednym żółtku. Ubić na jasną, puszystą masę. Mąkę i kakao przesiać. Dodać do masy i bardzo delikatnie wymieszać łyżką. Przełożyć ciasto do tortownicy o średnicy 20cm, natłuszczonej i oprószonej kaszą manną. Piec w temperaturze 160o przez ok. 50 minut, lub do suchego patyczka. Ostudzony biszkopt przekroić na trzy blaty.

Krem:

  • 400ml śmietany 30%
  • 250g truskawek
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • ok. 80g bezików (suchych)

Do nasączenia:

  • 1/2 szklanki kompotu truskawkowego

Truskawki pokroić w dużą kostkę. Żelatynę namoczyć w minimalnej ilości gorącej wody, przestudzić. Śmietankę ubić na sztywno. Powoli wlewać żelatynę cały czas miksując. Dodać truskawki i wymieszać. Pierwszy blat biszkoptu ułożyć na paterze, nasączyć. Wyłożyć pół kremu i powciskać bezy (jeśli są małe to w całości, a jeśli duże to można pokruszyć). Przykryć drugim blatem biszkoptu, nasączyć, wyłożyć pozostały krem i powciskać beziki. Przykryć ostatnim biszkoptem, nasączyć. Schłodzić tort przez około godzinę.

Dodatkowo:

  • 300ml śmietany 36%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • truskawki
  • beziki

Śmietankę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder. Cały tort pokryć śmietaną. Wyrównać nożem maczanym w gorącej wodzie. Udekorować truskawkami i bezikami. Schłodzić.


Tort piętrowy malinowo-kokosowy

                       Tort, który piekłam już jakiś czas temu na konkurs w gazecie. Konkursu nie udało mi się wygrać, ale szkoda przecież żeby taki przepis się zmarnował. Tort bardzo lekki, malinowo-kokosowy. Z dużą ilością świeżych malin, na które sezon już za niedługo.

Nie bójcie się tortów piętrowych. Nie różnią się pod względem trudności od tortów jednopoziomowych. Zapewniam was, że robią wrażenie, efekt „wow” gwarantowany. Jest jedynie kilka szczegółów o których trzeba pamiętać. Jeśli chcecie przygotować tort dwupiętrowy, nie używając specjalnych wzmocnień, pamiętajcie aby krem był nieco bardziej sztywny. Tort powinien być stabilny i nie może być zbyt wysoki, a szczególnie górny poziom. Przekonajcie się sami, że to nic trudnego.

Dzień przed podaniem tortu najlepiej przygotować biszkopty i przełożyć je kremami. Dzięki temu przez noc smaki się połączą. Na drugi dzień należy złożyć i udekorować tort i po krótkim schłodzeniu można już podawać. Motylki można przygotować nawet kilka dni przed podaniem.

 przepis własny

Biszkopt:

  • 6 jajek
  • 200g cukru
  • 240g mąki pszennej

Do nasączenia:

  • 100ml mleczka kokosowego
  • 50ml wody

Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i po jednym żółtku. Ubić na jasną, puszystą masę. Następnie dodać przesianą mąkę i delikatnie wymieszać łyżką. 1/3 ciasta przelać do tortownicy o średnicy 18cm, a pozostałe 2/3 do tortownicy o średnicy 24cm. Piec w temperaturze 1600, mniejszy biszkopt przez 20 minut, a większy przez 30 minut. Ostudzić i przekroić każdy z biszkoptów na dwa blaty.   

Składniki nasączenia wymieszać. Spody biszkoptów przełożyć do tortownic i dobrze nasączyć.

Krem malinowy:

  • 400g jogurtu greckiego
  • 200ml śmietany 30%
  • 350g malin
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny

Na sitku rozłożyć gazę i zawiesić sitko nas miską. Wyłożyć na gazę jogurt grecki, całość włożyć do lodówki na co najmniej 6 godzin, aby jogurt się odsączył. Maliny (250g) wrzucić do garnka i pogotować aż owoce się rozpadną. Przetrzeć przez sitko, aby pozbyć się pestek. Dobrze wystudzić. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody i lekko ostudzić. Śmietankę ubić na sztywno, dodać odsączony jogurt i cukier puder, zmiksować. Dodać maliny i ponownie zmiksować. Powoli wlewać żelatynę i miksować. 2/3 kremu wyłożyć na większy biszkopt, a 1/3 na mniejszy. Powciskać w krem pozostałe maliny.

Krem kokosowy:

  • 300ml mleczka kokosowego
  • 200ml śmietany 30%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny

Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody i lekko ostudzić. Śmietankę ubić na sztywno. Dodać mleczko kokosowe, cukier puder i zmiksować. Wlewać żelatynę i miksować. Wyłożyć 2/3 kremu na większy biszkopt, a 1/3 na mniejszy. Góry biszkoptów nasączyć od środka i przykryć nimi oba ciasta, lekko docisnąć. Włożyć oba ciasta do lodówki na co najmniej 2godziny. 

Do dekoracji:

  • 300ml śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 300g malin
  • kilka listków świeżej mięty
  • 20g gorzkiej czekolady
  • 20g białej czekolady

Po tym czasie delikatnie wyciągnąć ciasta z tortownic. Śmietanę do dekoracji ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Dokładnie obsmarować ciasta śmietaną. Nałożyć mniejsze ciasto na większe. Jeszcze raz dokładnie wygładzić śmietanę (najlepiej gorącym nożem). Udekorować malinami, listkami mięty i czekoladowymi motylkami.

Czekoladę gorzką (tak samo postąpić z białą) roztopić w kąpieli wodnej. Z pergaminu wyciąć kwadraty, narysować na nich motylki i zgiąć wzdłuż skrzydełek. Czekoladę wlać do worka foliowego i odciąć niewielki rożek. Rysować czekoladą na pergaminie po narysowanych wcześniej (od drugiej strony) konturach. Gotowe motylki włożyć między zagięte kartki i schować do lodówki, do zastygnięcia. Motylki delikatnie odklejać od pergaminu i układać na torcie.

Tort orzechowy z kremem straciatella i czereśniami

                          Tort, który przygotowałam z okazji 81 urodzin dziadka. Musiał być wyjątkowy w smaku i nie za duży, bo poza nim miałam zaplanowanych jeszcze wiele innych pyszności. Postawiłam na orzechy, których mamy jeszcze sporo z jesieni oraz czereśnie z kompotów robionych latem. Do tego idealnie pasował krem straciatella z bitej śmietany i chrupiących płatków gorzkiej czekolady. Całość podkręcona nasączeniem z soku i wódki. Tort wyszedł pyszny. Niezbyt słodki, bogaty w smaku.

przepis własny

Biszkopt orzechowy:

  • 80g zmielonych orzechów
  • 120g mąki pszennej
  • 160g cukru
  • 5 dużych jajek w temperaturze pokojowej

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier oraz żółtka. Ubić na jasną, puszystą masę. Dodać orzechy oraz przesianą mąkę i bardzo delikatnie wymieszać łyżką, tylko do połączenia składników. Przelać ciasto do natłuszczonej i oprószonej kaszą manną (tylko dno) tortownicy o średnicy 20cm. Piec w temperaturze 160o przez 45-50 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i z wysokości ok. 30-40cm upuścić je na podłogę. Ostudzić. Przekroić na trzy blaty (góra może wyjść nierówna, trzeba ją wówczas ściąć).

Do nasączenia:

  • kieliszek wódki uzupełniony kompotem czereśniowym do pół szklanki

Krem straciatella:

  • 400ml śmietany 30%
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 100g płatków z czekolady (lub gorzka czekolada starta na tarce)
  • czereśnie z kompotu

Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości gorącej wody (ok. 1/5 szklanki) i ostudzić (musi być jeszcze płynna, ale nie gorąca). Śmietanę ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Wlewać cienkim strumieniem żelatynę i miksować, tylko do połączenia. Dodać płatki czekolady i wymieszać łyżką. Spód biszkoptu umieścić ponownie w tortownicy. Nasączyć. Wyłożyć pół kremu, powciskać czereśnie (tyle ile macie ochotę), przykryć drugim krążkiem biszkoptu. Ponownie nasączyć, wyłożyć pozostały krem, powciskać czereśnie, przykryć ostatnim biszkoptem, który także nasączyć. Docisnąć, schłodzić w lodówce co najmniej przez godzinę.

Do dekoracji:

  • 100g drobno posiekanych orzechów
  • 200ml śmietany 30%
  • 100g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • wiórki z gorzkiej czekolady
  • czereśnie z kompotu (u mnie wiśnie z nalewki)

Śmietanę, mascarpone umieścić w misce i ubić na gęsty krem. Dodać cukier puder i zmiksować. Tort obkroić delikatnie nożem i uwolnić z obręczy tortownicy. Obsmarować kremem boki tort, a resztę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką. Obłożyć boki tortu orzechami. Górę udekorować pozostałym kremem, wiórkami z czekolady i czereśniami.


Torcik makowy z frużeliną czereśniową i kremem waniliowym

                     Witam was w Nowym Roku. Mam nadzieję, że będzie on dla was wyjątkowy i bardzo udany. Tymczasem mam dla was przepis na torcik, który jedliśmy po kolacji wigilijnej. Na biszkopcie makowym z frużeliną czereśniową i kremem waniliowym. Idealny nie tylko od święta.

przepis własny

Biszkopt makowy:

  • 5 jajek
  • 120g cukru
  • 100g mąki
  • 70g mielonego maku
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka oleju

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i po jednym żółtku. Utrzeć na jasną masę. Dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz mak i wymieszać delikatnie łyżką. Dodać olej i jeszcze raz bardzo delikatnie wymieszać. Przelać ciasto do tortownicy o średnicy 20cm, wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną (tylko dno). Piec w temperaturze 1600 przez 50-60 minut lub do suchego patyczka. Biszkopt bardzo urośnie, a później opadnie. Kiedy ostygnie, przekroić na 3 blaty.

Dodatkowo:

  • pół słoika frużeliny czereśniowej (może być też wiśniowa)*
  • 250g serka mascarpone
  • 400ml śmietany 30%
  • 4-5 łyżek cukru pudru
  • laska wanilii
  • pierniczki w kształcie choinek do dekoracji
  • płatki śniegu do dekoracji

Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać mascarpone, cukier i ziarenka wanilii, zmiksować do połączenia. Pierwszy blat biszkoptu ułożyć na paterze i posmarować go frużeliną czereśniową. Wyłożyć 1/3 kremu waniliowego i przykryć drugim biszkoptem. Ponownie wyłożyć fruzelinę i 1/3 kremu, przykryć biszkoptem i lekko docisnąć. Cały tort pokryć pozostałym kremem, nie musi być bardzo dokładnie, a wręcz powinno być nierówno. Udekorować tort choinkami, płatkami śniegu i makiem. Schłodzić w lodówce co najmniej przez 1-2 godziny, a najlepiej przez noc.

Jeśli frużelina jest bardzo płynna, warto ją zagęścić aby nie wsiąkła cała w biszkopt. Wystarczy rozpuścić 1 łyżeczkę żelatyny i dodać do frużeliny.


Tort piernikowy z kremem pomarańczowym i powidłami

                              Dzisiaj pochwalę się moim tortem urodzinowym, który w sobotę zrobiła dla mnie siostra Zuzia. Jako, że czas już przedświąteczny, to i tort także w tym klimacie. Cienkie piernikowe blaty przełożone warstwami budyniowego kremu pomarańczowego (genialnego!) i powideł śliwkowych. Całość polana grubą warstwą najlepszej, lśniącej polewy czekoladowej. Wszystkie świąteczne smaki zamknięte w jednym torcie. Jest naprawdę obłędny w smaku. Bardzo polecam na święta!

Do przygotowania ciasta wykorzystałam przepis na piernik Zuzi, reszta to pomysł mój i siostry.

Składniki na ciasto:

  • 1 duże jajko
  • 2 1/2 szklanki mąki
  • 2 pełne łyżki masła
  • 1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 4 łyżki powideł śliwkowych
  • 2 łyżki kakao
  • pół opakowania dobrej jakości przyprawy do piernika

Jajko zmiksować z cukrem. Dodać margarynę i dalej miksować, na jasną masę. Zmniejszyć obroty miksera, dodać marmoladę i mleko. Na końcu dodać mąkę przesianą z kakao i sodą i przyprawą do piernika. Tortownicę o średnicy 24cm wysmarować masłem i oprószyć kaszą manną. Przełożyć ciasto do formy. Piec w temperaturze 1750(grzanie góra-dół) przez 60-70 minut, do suchego patyczka. Ciasto dobrze wystudzić. Wyjąć z tortownicy i ściąć wyrośniętą górę ciasta (tylko najwyższą część, ciasto nie musi być idealnie równe). Resztę przeciąć na 5 cienkich blatów.

Krem pomarańczowy:

  • 1/2 litra mleka
  • skórka starta z 1 pomarańczy
  • 2 pełne łyżki mąki pszennej
  • 2 pełne łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 200g masła

Dodatkowo:

  • 300-350g powideł śliwkowych

Pół szklanki mleka wymieszać z mąką pszenną i ziemniaczaną. Resztę mleka wlać do garnka, dodać cukier i skórkę z pomarańczy, podgrzewać na małym ogniu. Do gotującego się mleka wlać mieszaninę mleka i mąki. Gotować do zgęstnienia ciągle mieszając, aby nie było grudek. Gotowy budyń przykryć folią (powinna dotykać powierzchni budyniu, aby nie wytworzył się kożuch) i odstawić do wystudzenia. Masło utrzeć w misie miksera na puszystą masę. Stopniowo dodawać po łyżce zimnego budyniu, dobrze ucierając po każdym dodaniu.

Spód tortu włożyć do tortownicy. Krem podzielić na trzy części i jedną z nich rozsmarować na spodzie. Przykryć drugim blatem, na który nałożyć pół powideł. Przykryć kolejnym blatem, rozsmarować drugą część kremu. Przykryć czwartym blatem, wyłożyć pozostałe powidła i przykryć ostatnim blatem ciasta. Lekko docisnąć, schłodzić w lodówce przez 2-3 godziny, a najlepiej przez całą noc.

Wyjąć tort z tortownicy. Pozostałym kremem obsmarować boki i górę tortu. Włożyć do lodówki na 30 minut.

Polewa czekoladowa:

  • 125g margaryny (lub masła)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 4 łyżki kakao
  • 3 łyżki wrzątku
  • 1 łyżeczka żelatyny

Margarynę i cukier puder wrzucić do garnuszka i roztopić. Zdjąć z ognia, dodać kakao i wymieszać. Dodać rozpuszczoną we wrzątku żelatynę i wymieszać. Wystudzić. W miarę jak polewa stygnie, żelatyna zaczyna wiązać. Należy więc mieszać ją co jakiś czas, aż uzyskacie gładką i lśniącą polewę (na pewno zauważycie ten moment). Jeśli wtedy polewa będzie zbyt gęsta, można ją lekko podgrzać (ale nie wolno zagotować) lub dodać 1-2 łyżki mleka.

Gotową polewą polać tort tak, aby lekko spływała na boki. Dowolnie udekorować np. pierniczkami. Włożyć do lodówki na kilka minut, aż polewa stężeje.


Tort śmietanowo-cytrynowy z jagodami i malinami

                       Prawdziwie letni tort. Niby zwykły, z bitą śmietaną i owocami. Całość dopełnia jednak cytrynowy akcent. Jest lekki jak chmurka, przepełniony malinami, jagodami i borówkami amerykańskimi. Najlepszy!

przepis własny

Biszkopt:

  • 6 jajek
  • 200g cukru
  • 240g mąki pszennej
  • 1 łyżka oleju

Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i żółtka. Ubić na jasną i puszystą masę. Dodać olej i jeszcze chwilę miksować. Dodać przesianą mąkę i bardzo delikatnie wymieszać łyżką. Wylać do natłuszczonej i oprószonej kaszą manną (tylko dno) tortownicy o średnicy 24cm. Piec w temperaturze 1600 prze 40-45 minut. Dobrze wystudzić (najlepiej upiec biszkopt dzień wcześniej). Przekroić na 3 blaty.

Lemon curd:

  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 80g cukru
  • 40g masła
  • skórka i sok z 1 cytryny

W małym garnuszku roztrzepać jajka, żółtko, cukier, sok i skórkę z cytryny. Dodać masło i ustawić na małym ogniu. Podgrzewać, cały czas mieszając. Zagotować. Przetrzeć przez sitko i ostudzić.

Do nasączenia:

  • sok z pół cytryny
  • pół szklanki wody

Wodę i sok z cytryny wymieszać.

Krem śmietanowy:

  • 600ml śmietany 30%
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 200g jagód
  • 150g malin

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody i ostudzić. Śmietanę ubić na sztywno, dodając pod koniec cukier puder. Dodać żelatynę i krótko zmiksować na niskich obrotach miksera.

Na paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptu i nasączyć go wodą z cytryną. Posmarować lemon curd i wyłożyć pół bitej śmietany. Powciskać jagody i maliny. Przykryć drugim biszkoptem, który nasączyć. Posmarować resztą lemon curd, wyłożyć pozostałą śmietanę i owoce. Przykryć trzecim blatem biszkoptu i nasączyć go z góry.

Do dekoracji:

  • 400ml śmietany 30%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • wiórki z białej czekolady
  • maliny i jagody (mogą być też borówki amerykańskie)

Śmietanę ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Obsmarować boki i górę tortu. Boki obłożyć wiórkami z białej czekolady. Resztę śmietany przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką i udekorować tort. Całość przybrać dużą ilością owoców.


Tort czekoladowo-truskawkowy

                            Zobaczyłam kiedyś na jednym z blogów zdjęcie tortu i postanowiłam że muszę taki zrobić. Inspirując się zdjęciem stworzyłam własny przepis. I oto powstał tort na biszkopcie kakaowym z kremem czekoladowym, bitą śmietaną i truskawkami. Ale nie taki zwykły tort, bo piętrowy. I wcale nie jest skomplikowany. Dwa piętra nie są bardzo wysokie, do tego czekolada stabilizuje całość. Dzięki czemu tort nie potrzebuje żadnych wzmocnień, a jest bardzo stabilny. Na pewno się nie zapadnie. Bardzo polecam, bo tort prosty do przygotowania, a efekt murowany.

W przygotowaniu inspirowałam się tym zdjęciem.

 

Biszkopt kakaowy:

  • 6 jajek w temperaturze pokojowej
  • 200g cukru
  • 210g mąki
  • 30g kakao

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i po jednym żółtku. Dodać przesianą mąkę z kakao i delikatnie wymieszać łyżką. 1/3 ciasta przelać do tortownicy o średnicy 18cm wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną. Pozostałe 2/3 ciasta przelać do przygotowanej tortownicy o średnicy 24cm. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 1600. Mniejszy biszkopt piec przez 30 minut, a większy przez 40-45 minut. Biszkopty wystudzić i każdy z nich przekroić na dwie części.

Krem czekoladowy:

  • 400ml śmietany 30%
  • 240g gorzkiej czekolady

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić. Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać czekoladę i jeszcze przez chwilę zmiksować.

Do nasączenia:

  • 3/4 szklanki kawy z mlekiem

Spody biszkoptów przełożyć do tortownicy. Nasączyć kawą z mlekiem. Na mniejszy biszkopt wyłożyć 1/3 kremu czekoladowego, na większy 2/3 kremu. Wyrównać, włożyć do lodówki na 30 minut.

Krem śmietankowy z truskawkami:

  • 400ml śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 300g truskawek (ale może być nawet 500g)

Truskawki pokroić na ćwiartki. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Na końcu dodać żelatynę i krótko zmiksować. 1/3 śmietany wyłożyć na mniejsze ciasto i powciskać truskawki. Pozostałą śmietanę wyłożyć na większe ciasto i powciskać resztę truskawek. Oba ciasta przykryć biszkoptami, które także nasączyć. Oba ciasta dobrze schłodzić (w lodówce zajmie do 1-2h, ale ja chłodziłam ciasta w zamrażalniku przez 15 minut).

Dodatkowo:

  • 160g czekolady gorzkiej
  • 2 łyżeczki masła
  • truskawki do dekoracji

Czekoladę i masło roztopić w kąpieli wodnej. Ciasta ostrożnie odkroić nożykiem od brzegów tortownicy. Oba ciasta polać czekoladą. Włożyć do lodówki aż czekolada lekko zastygnie (ale nie całkowicie). Większe ciasto ułożyć na talerzu lub paterze. Na środku ułożyć mniejsze ciasto. Gotowy tort ozdobić truskawkami. Włożyć do lodówki do schłodzenia.