6 lutego jadący w rajdzie Ronde di Andora Robert Kubica, miał wypadek. Te informacje sprawiły, że moje serce zamarło. Zewsząd napływające informacje dodatkowo pogłębiały mój smutek.
Pamiętam, że był to weekend zaraz po zimowej sesji. Niestety nawet zdany egzamin ( na bardzo wysoką ocenę) nie był w stanie przywrócić uśmiechu na mojej twarzy.
To były najgorsze dni mojego życia. Spędzone przed komputerem w oczekiwaniu na kolejne informacje. W tym czasie Robert walczył o życie. I stał się cud. Tak, cud. Wielu ludzi nie dawało Robertowi szans na przeżycie. Czas mijał, Robert przechodził kolejne operacje. Wreszcie rozpoczęła się żmudna rehabilitacja. Robert pracował i dalej pracuje bardzo wytrwale.
Po każdej burzy zawsze wychodzi słońce. Tak stało się i tym razem. Niedawno w internecie pojawiły się nowe zdjęcia, na których Robert wygląda świetnie. Gdyby nie bandaż na przedramieniu, nigdy nie powiedzielibyście że jeszcze kilka miesięcy temu ten człowiek walczył o życie.

źródło: zdjęcie – http://www.f1fanclub.pl
Takie zdjęcia, takie informacje sprawiają że jestem szczęśliwa. Powrót Roberta do Formuły1 jest już blisko!