Mini Pavlova z kremem miętowym, porzeczkami i borówkami

Na weekend mam dla was coś specjalnego. Jak dla mnie, latem nie lepszego deseru. Mini bezy, chrupiące z wierzchu, miękkie w środku. Z kremem miętowym straciatella, porzeczkami i borówkami. Krem miętowy wspaniale orzeźwia, kwaśne porzeczki przełamują słodką bezę, a soczyste borówki dodają smaku. Mówię wam, coś pysznego!

Składniki (na 4 porcje):

  • 3 białka
  • 150g cukru
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniacznej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 200ml śmietany 30%
  • 1 łyżeczka ekstraktu miętowego lub kropel miętowych
  • 3 kostki gorzkiej czekolady
  • czerwone porzeczki
  • borówki amerykańskie
  • czekoladki miętowe

Białka ubić na sztywno. Następnie łyżka po łyżce dodawać cukier. Zmiksować na gładką, błyszczącą bezę. Dodać mąkę ziemniaczną i sok z cytryny, zmiksować. Łyżką nakładać masę formując małe bezy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 150st, i po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 120-130st, piec ok. 70=80 minut. Bezy powinny być chrupiące z wierzchu i piankowe w środku. Jeśli w trakcie pieczenia będą się za bardzo rumienić, należy obniżyć temperaturę. Wystudzić w piekarniku.

Śmietankę ubić na sztywno. Dodać ekstrakt miętowy, czekoladę startą na tarce i krótko zmiksować. Tuż przed podaniem, na bezy nakładać porcję kremu. Udekorować porzeczkami, borówkami i czekoladkami.

Mazurek orzechowy z powidłami i bezą

Taki mazurek gościł w tym roku na naszym świątecznym stole. Nie jest to typowy wielkanocny wypiek, bez ładnych zdobień. Tutaj liczy się smak. Orzechowy spód, powidła śliwkowe, chrupiąca beza i orzechy włoskie. W oryginalnym przepisie były jeszcze figi i daktyle, ale ja zrezygnowałam z tego dodatku. Pyszne ciasto! Do upieczenia przez cały rok.

Przepis z mojewypieki.com

Spód orzechowy:

  • 170 g zmielonych orzechów włoskich
  • 170 g mąki pszennej
  • 80 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 200 g masła, zimnego
  • 1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • 2 żółtka

Mąkę przesiać, dodać zmielone orzechy i masło, posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać żółtka, cukier, sól, kwaśną śmietanę i szybko zagnieść. Oprószyć ciasto mąką i owinąć folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez godzinę.

Formę o wymiarach ok. 32 x 22 cm (mierzone od dołu) wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto przenieść na papier do pieczenia i co pewien czas zanurzając dłonie w mące, by się nie kleiło, dokładnie wylepić spód i wyrównać, lekko ponakłuwać widelcem. Schłodzić ponownie w lodówce przez 30 minut. Piec w temperaturze 190 – 200ºC przez około 15 – 18 minut, na jasnozłoty kolor.

Beza:

  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 200 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej

Wszystkie składniki na bezę powinny być w temperaturze pokojowej. W misie miksera umieścić białka i zacząć ubijanie. Kiedy białka lekko się spienią dodać sól i ubijać dalej. Do ubitych białek zacząć dodawać cukier – łyżka po łyżce, powoli, ubijając po każdym dodaniu. Ubić na gładką, lśniącą bezę. Dodać mąkę ziemniaczaną i delikatnie wymieszać.

Dodatkowo:

  • 1 mały słoiczek powideł śliwkowych, 290 g
  • ok. 80g orzechów włoskich, posiekanych

Na podpieczonym spodzie posmarować powidła śliwkowe. Posypać posiekane orzechy włoskie. Przykryć ubitą bezą, posypać orzechami włoskimi. Piec w temperaturze 140ºC przez około 1 godzinę lub nieco dłużej, do momentu aż wierzch bezy będzie chrupiący. Studzić w piekarniku.

Mini bezy z kremem i konfiturą wiśniową

Małe bezy, które w ciągu ostatniego miesiąca piekłam aż dwa razy. Są tak pyszne, że aż trudno się od nich oderwać. Lekkie, z kremem i wiśniami. Wcale nie są zbyt słodkie. Bardzo polecam!

Składniki:

  • 6 białek
  • 300g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniacznej
  • 250g serka mascarpone
  • 200ml śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • konfitura wiśniowa

Białka ubić na sztywno. Następnie łyżka po łyżce dodawać cukier. Zmiksować na gładką, błyszczącą bezę. Dodać mąkę ziemniaczną i zmiksować. Bezę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką, ale może być też bez końcówki. Wyciskać okrągłe bezy z zagłębieniem w środku, na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 150st, i po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 100-110st, suszyć ok. 90 minut. Wystudzić w piekarniku.

Śmietankę, serek mascarpone i cukier puder przełożyć do miski i ubić na gęsty krem. Dekorować bezy kremem i konfiturą wiśniową.

Makaroniki malinowe

Długo się do nich przymierzałam. To był zdecydowanie najbardziej stresujący wypiek. Najważniejsze to bardzo dokładnie trzymać się przepisu, tutaj składniki naprawdę trzeba odmierzyć co do grama. W zasadzie dobry przepis jest gwarancją sukcesu. Ja użyłam przepisu z mojewypieki.com, bo na tej stronie jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Jeśli jeszcze nie próbowaliście się zmierzyć z makaronikami to najwyższa pora!

przepis z mojewypieki.com

Składniki na około 30 makaroników:

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • czerwony/różowy barwnik w paście/żelu

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać. Najlepszy będzie barwnik wilton w żelu.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC .

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy – do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach – tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 – 8 minut do wystudzenia bezy.

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. To jest najważniejszy etap, masa nie może być zbyt rzadka bo makaroniki się rozleją, ale też nie może być zbyt gęsta.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm, pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia – przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 – 60 minut. Czasu suszenia nie należy wydłużać ‚na wszelki wypadek’, ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Ja swoje makaroniki piekłam na papierze do pieczenia. Ciasto wyciskałam na stronę niewoskowaną papieru, a wcześniej na drugiej stronie narysowałam kółeczka o średnicy 3cm. Suszenie u mnie zajęło 40 minut.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 – 15 minut. Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia. 

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać malinowym kremem.

Krem malinowy:

  • 250 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej
  • 100 g białej czekolady malinowej, roztopionej
  • opcjonalnie zwykła biała czekolada i 40g świeżych malin

Serek mascarpone zmiksować z roztopioną czekoladą i malinami. Odstawić na chwilę do lodówki do zgęstnienia.

Torcik bezowy z mango i malinami

                    Dawno już nie piekłam bezy. Oj dawno. Przecież tak bardzo ją lubimy. Trzy blaty bezowe przełożone bitą śmietaną, musem z mango, malinami. Co tu dużo pisać po prostu pyszne!

przepis własny

DSC_0238_2

 Blaty bezowe:

  • 6 białek
  • 300g drobnego cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę. Następnie stopniowo, łyżka po łyżce dodawać cukier. Ubić na lśniącą i sztywną bezę. Na końcu dodać mąkę i sok z cytryny, zmiksować. Trzy lub dwie duże blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Narysować trzy okręgi. Moje miały średnicę 18cm, ale polecam zrobić większe. Blaty będą cieńsze, ale tort będzie stabilniejszy i będzie się lepiej kroić. Piec w temperaturze 170o przez 60-70 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i studzić bezy przy uchylonych drzwiczkach. Najlepiej upiec bezy dzień przed podaniem.

Dodatkowo:

  • 400ml śmietany 30%
  • 2 bardzo dojrzałe mango
  • 1 łyżka cukru
  • 200g malin

Jedno mango pokroić w kostkę zasypać łyżką cukru (można podlać odrobiną wody). Podgrzewać aż puści sok i zmięknie. Zblendować na gładki mus.

Śmietankę ubić sztywno. Drugie mango pokroić w kostkę. Przełożyć blaty bezowe bitą śmietaną, musem z mango, malinami i pokrojonym mango. Podawać natychmiast.

Malinowe ciepłe lody (na bezie włoskiej)

                            Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam ciepłe lody (bo kto ich nie lubi). A takie zrobione w domu są bajecznie pyszne. Ani odrobinę nie są przesłodzone. Kwaśne maliny przełamują słodycz i im nadają głębokiego aromatu. Powiem, że udało mi się do nich przekonać nawet osoby, które wcześniej nie przepadały za ciepłymi lodami. Na początek wybrałam przepis oparty na bezie włoskiej. Bardzo łatwy, ale wymaga użycia termometru cukierniczego.

Korzystałam z tego przepisu ze strony mojewypieki.com

 Składniki:

  • 200g malin (świeżych lub mrożonych)+20g cukru
  • 4 białka w temperaturze pokojowej (160g)
  • 280g drobnego cukru do wypieków (240g+40g)
  • kubeczki waflowe

Maliny i 20g cukru wrzucić do małego garnuszka. Wymieszać, zagotować, przetrzeć przez sito. Odmierzyć 100ml soku malinowego.

W misie miksera umieścić białka, a obok w małym kubeczku przygotować 40g cukru.

W garnku umieścić 240g cukru i 100ml soku z malin. Wymieszać, zagotować. Umieścić w garnku termometr cukierniczy i gotować na średnim ogniu do momentu uzyskania temperatury 1180 (nie mieszając- to ważne!).

Podczas gdy syrop będzie schodził do temperatury 1000,zacząć ubijać białka. Podobnie jak na bezę, pod koniec ubijania wsypywać cukier, łyżeczka po łyżeczce. Ubić na gładką, lśniącą, sztywną pianę. Kiedy syrop osiągnie temperaturę 1000 natychmiast zwiększyć obroty miksera do maksimum i wlewać go powoli, cienką strużką do masy, ciągle miksując. Miksować przez 5-8 minut. Beza powinna być sztywna, gęsta i powinna się wystudzić.

Tak przygotowaną piankę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką i wyciskać bezę do kubeczków waflowych. Przechowywać w lodówce.


Tort bezowy z kremem miętowym, czekoladą i mango

                        Taką bezą umilaliśmy sobie weekend. Cztery chrupiące blaty bezowe, krem miętowy, bita śmietana, mango i czekolada. Istna rozkosz dla podniebienia. Początkowo chciałam do tortu użyć truskawek. Pech chciał, że przed weekendem nie znalazłam ich nigdzie. Kupiłam więc mango. Wyszło bardzo pysznie choć w sezonie na pewno spróbuję wersji z truskawkami. I krem miętowy zdecydowanie do powtórzenia. Do swojego wrzuciłam za dużo herbaty przez co kolor był niezbyt ładny. Dlatego też w przepisie podaję już zmniejszoną ilość. Coś mi mówi, że ten krem jeszcze nie raz zawita na blogu.

 

Beza:

  • 9 białek
  • 450g cukru
  • 1łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka soku z cytryny

Białka ubić na sztywną pianę. Następnie stopniowo, łyżka po łyżce (to ważne!) dodawać cukier. Ubić na lśniącą i sztywną bezę. Na końcu dodać mąkę i sok z cytryny, zmiksować. Dwie duże blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować 4 okręgi o średnicy 20cm*. Odłożyć kilka łyżek masy, a resztę rozdzielić na 4 blaty. Pozostałą masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć kilka bezików. Bezy suszyć w temperaturze 140przez 70minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i studzić bezy przy uchylonych drzwiczkach. Najlepiej upiec bezy dzień wcześniej.

Krem miętowy:

  • 600ml mleka
  • 4 torebki herbaty miętowej
  • 40g mąki pszennej
  • 40g mąki ziemniaczanej
  • 2 duże żółtka
  • 2 łyżki masła

Odlać 1/3 szklanki mleka i odłożyć. Resztę przelać do garnka i zagotować, wrzucić herbatę miętową, przykryć i odstawić na 30 minut do zaparzenia. Po tym czasie torebki odcisnąć i wyrzucić. Mleko postawić na wolny ogień. Obie mąki i żółtka zmiksować razem z odłożonym mlekiem. Wlewać do gotującego się mleka z miętą, ciągle mieszając zagotować. Do gorącej masy dodać budyń i odstawić do wystygnięcia.

Dodatkowo:

  • 200ml śmietany 30%
  • 1 duże, dojrzałe mango
  • 50g gorzkiej czekolady posiekanej
  • 50g gorzkiej czekolady roztopionej

Bezę najlepiej składać na krótko przed podaniem. Pierwszy blat bezowy ułożyć na talerzu. Na to wyłożyć pół kremu miętowego (najlepiej wycisnąć go workiem cukierniczym) i posypać posiekaną czekoladą. Przykryć drugim blatem. Śmietankę ubić na sztywno i 2/3 wyłożyć na bezę. Na to poukładać pół pokrojonego w kostkę mango i przykryć kolejnym blatem. Wyłożyć drugą część kremu miętowego, posypać czekoladą, przykryć ostatnią bezą. Na górę wyłożyć pozostałą śmietanę, mango i małe beziki. Całość polać strużkami czekolady.

* Można też zrobić większe blaty, wtedy tort będzie niższy i na pewno będzie się łatwiej kroił. Warto wtedy jednak podwoić ilość użytej śmietany.


Biała Pavlowa z sosem cytrynowym, borówkami amerykańskimi i białą czekoladą

                          Klasyczna biała Pavlowa. Troszkę ją jednak urozmaiciłam. Bitą śmietanę polałam sosem cytrynowym. Do tego borówki i biała czekolada. Smakowała wybornie. Tym bardziej, że już dawno bezy nie jedliśmy. Rurki z białej czekolady zrobiłam sama. W internecie jest mnóstwo filmików jak je przygotować. Nic trudnego. Pamiętajcie jednak by użyć czekolady dobrej jakości. Te tańsze wcale nie chcą się rolować, więc nawet nie próbujcie. Polecam!

 przepis własny

Składniki na bezę:

  • 6 dużych białek
  • 300g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać po łyżce cukru, dalej ubijając. Na końcu dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny, zmiksować. Blachę wyłożyć papierem i narysować na nim okrąg o średnicy 22cm. Wyłożyć masę bezę na zaznaczony na papierze okrąg, wyrównać boki łyżką ku górze.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 1800, po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 1500 i piec przez 90 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić bezę do ostygnięcia na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Sos cytrynowy:

  • skórka i sok z 1 cytryny
  • 1 jajko
  • 2 łyżki masła
  • 80g cukru

W małym garnuszku roztrzepać jajko z cukrem. Dodać sok i skórkę z cytryny, wymieszać. Postawić na małym ogniu i dodać masło. Podgrzewać aż do zagotowania, ciągle mieszając. Zdjąć z ognia. Przetrzeć przez sitko i dobrze ostudzić. Najlepiej przygotować sos dzień wcześniej, tak by zdążył porządnie zgęstnieć.

Dodatkowo:

  • 400ml śmietany 30%
  • 400g borówek amerykańskich
  • rurki z białej czekolady

Bezę przełożyć delikatnie na paterę. Śmietankę ubić na sztywno i wyłożyć na bezę. Śmietanę polać strużkami sosu cytrynowego. Udekorować borówkami i rurkami z białej czekolady.


Czekoladowa Pavlowa

                        Klasyczną Pavlową, jak się domyślam, wszyscy już dobrze znacie i lubicie. Dzisiaj jednak prezentuję wam troszkę inną wersję popularnej bezy. Opcja czekoladowa bardzo nam przypadła do gustu. Jak na Pavlową przystało, beza jest chrupiąca z zewnątrz. Środek natomiast to delikatna, intensywnie czekoladowa pianka z kawałkami czekolady. Z dodatkiem bitej śmietany i dużej ilości świeżych owoców tworzy połączenie któremu nie sposób się oprzeć. I nie myślcie, że dacie rade poprzestać na jednym kawałku!

Klasyczną, białą Pavlową już wam pokazywałam na blogu. Znajdziecie ją tutaj. Przy okazji czekoladowej upiekłam także białą, zrobiłam nowe zdjęcia i  wkleiłam do starego wpisu. Zapraszam do obejrzenia (klik).

Przepis znalazłam oczywiście tutaj.


Składniki na bezę:

  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka octu z czerwonego wina lub balsamicznego
  • 50 g gorzkiej czekolady, posiekanej (polecam dać więcej)

Na wierzch:

  • 330 ml śmietany kremówki
  • 500 g świeżych owoców (u mnie maliny, jeżyny i brzoskwinie)

Białka ubić na sztywną pianę, dodawać po łyżce cukru, dalej ubijając. Następnie przesiać kakao, wmiksować, dodać łyżeczkę octu i posiekaną czekoladę. Delikatnie wymieszać.

Na papierze do pieczenia narysować okrąg o średnicy mniej więcej 23 cm. Wyłożyć na niego bezę, wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC, natychmiast przykręcając temperaturę do 150ºC. Piec 1 godzinę 15 minut. Gotowa powinna wyglądać na chrupiącą na brzegach i suchą na górze. W środku jest jednak mięciutka. Studzić w uchylonym piekarniku, przełożyć na płaski talerz.

Ubić kremówkę, wyłożyć na wierzch bezy, na nią wyłożyć owoce.


Tort z bezą, kajmakiem i bitą śmietaną

          Już oficjalnie mogę się pochwalić. Zdałam wszystkie egzaminy i za tydzień zaczynam VI semestr. Czas płynie bardzo szybko, przecież jeszcze nie dawno byłam na pierwszym roku:)

Moja dzisiejsza propozycja to wytwór mojej wyobraźni. Ciasto jest bardzo słodkie, dokładnie takie na jakie miałam ochotę już od dawna. Kruchy spód z kajmakiem,a do tego beza i bita śmietana. Pycha!


Kruche ciasto:

  • 2 żółtka
  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 100g margaryny
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany

Z podanych składników zagnieść ciasto. Włożyć do zamrażalnika na 30minut (nie jest to konieczne). Następnie wyłożyć ciasto do natłuszczonej i obsypanej kaszką manną tortownicy o średnicy 26cm. Piec w temperaturze 1700 przez ok. 20minut.

Beza:

  • 3 białka
  • 125g cukru pudru
  • 0,5 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem, na którym narysować okrąg o średnicy 26cm.

Białka ubić na sztywno. Dalej ubijając dodawać cukier, po łyżce, małymi porcjami (to bardzo ważne). Na końcu dodać skrobię i sok z cytryny, delikatnie wymieszać.

Masę wyłożyć na narysowane koło. Piec przez 1 godzinę w temperaturze 1400 przez 1 godzinę. Po upieczeniu studzić przy uchylonym piekarniku.

Bita śmietana:

  • 600ml kremówki
  • 3 usztywniacze do bitej śmietany
  • 2 łyżki cukru pudru

Schłodzoną kremówkę ubić z dodatkiem usztywniaczy i cukru pudru.

Dodatkowo:

  • 300g masy krówkowej

Złożenie ciasta:

  • kruche ciasto
  • masa krówkowa
  • bita śmietana
  • beza
  • bita śmietana

Wierzch ciasta polałam łyżką masy krówkowej upłynnionej przy pomocy odrobiny mleka.